O 6:00 ichniejszego czasu Michał dotarł do Tomska. Na peronie czekał na niego ktoś, kto go zaprowadził do akademika, zakwaterował, wskazał pokój, i nie wiem, czy coś jeszcze...
Pokój w akademiku jest 2-osobowy. Podobno mały, ale dobrze wyposażony (m.in. mikrofalówka i czajnik elektryczny). Mieszka tam ze studentem z Finlandii.
Później poszedł na obiad (nie wie co zjadł, ale ma nadzieję, że przeżyje) - wydał 90 rubli.
Rozpoczęcie roku jest w poniedziałek. Internetu jak na razie dalej nie ma - kod dostępu dostanie prawdopodobnie w poniedziałek lub wtorek.
No i pogoda... Jest ciepło - około 18°C i deszcz, więc raczej się nie wybrał na zwiedzanie miasta.
Pozdrawiam
--
Dominika
wiadomość od Michała
Godzina 16:15 naszego czasu:
"Wyjeżdżamy z Omska. Jest 19:15. Na zewnątrz, myślę, że około 15-17°C - termometru żadnego nie widziałem. Ludzie chodzą w długich spodniach i rękawach.
Do jutra."
pozdrawiam
--
Dominika
"Wyjeżdżamy z Omska. Jest 19:15. Na zewnątrz, myślę, że około 15-17°C - termometru żadnego nie widziałem. Ludzie chodzą w długich spodniach i rękawach.
Do jutra."
pozdrawiam
--
Dominika
kolejny etap...
Kolejny etap, czyli długa, "monotonna" podróż ciopągiem Kolei Transsyberyjskiej.
Wczoraj w nocy dotarł do Екатеринбург (Jekaterynburga). Jeśli chodzi o czas, to miał wtedy +4h względem nas.
Dziś jest już dalej... na innym kontynencie. Jeśli się dobrze orientuję na mapie, to jest już w Azji.
Ma +5h (kiedy dzwonił, u nich była pora podwieczorku, a u nas południe- pięknie, nie?;) ).
Mówił, że w pociągu jest stabilnie 24°C, nie wie, jak jest na dworze, bo jeszcze nie wychodził.
Na obiadek zrobił sobie makaron z czymśtam (cokolwiek to jest). Jedzenia mu na pewno wystarczy, więc z głodu nie zginie.
Zmienili mu się współtowarzysze podróży. Dosiadło się dwóch studentów. Uwaga: nie mówią po angielsku. Jednak Michał powiedział: "nie ma problemu, mam rozmówki polsko-rosyjskie, dam radę".
Krajobraz za oknem monotonny: lasy, lasy, lasy, łąki, zarośla, itp..., no i słupy trakcji kolejowej oczywiście.
Pytając, czy coś jeszcze mam napisać, powiedział: "jest zarąbiście!".
Wszystkim czytającym przekazuję od niego serdecznie pozdrowienia:)
pozdrawiam
--
Dominika
PS. Zdjęcia pojawią się, jak Michał będzie miał dostęp do Internetu, czyli prawdopodobnie dopiero w Tomsku.
PS2. Tutaj jest link, gdzie są nałożone strefy czasowe na linie Kolei Transsyberyjskiej (jeśli to kogoś interesuje;) ).
Wczoraj w nocy dotarł do Екатеринбург (Jekaterynburga). Jeśli chodzi o czas, to miał wtedy +4h względem nas.
Dziś jest już dalej... na innym kontynencie. Jeśli się dobrze orientuję na mapie, to jest już w Azji.
Ma +5h (kiedy dzwonił, u nich była pora podwieczorku, a u nas południe- pięknie, nie?;) ).
Mówił, że w pociągu jest stabilnie 24°C, nie wie, jak jest na dworze, bo jeszcze nie wychodził.
Na obiadek zrobił sobie makaron z czymśtam (cokolwiek to jest). Jedzenia mu na pewno wystarczy, więc z głodu nie zginie.
Zmienili mu się współtowarzysze podróży. Dosiadło się dwóch studentów. Uwaga: nie mówią po angielsku. Jednak Michał powiedział: "nie ma problemu, mam rozmówki polsko-rosyjskie, dam radę".
Krajobraz za oknem monotonny: lasy, lasy, lasy, łąki, zarośla, itp..., no i słupy trakcji kolejowej oczywiście.
Pytając, czy coś jeszcze mam napisać, powiedział: "jest zarąbiście!".
Wszystkim czytającym przekazuję od niego serdecznie pozdrowienia:)
pozdrawiam
--
Dominika
PS. Zdjęcia pojawią się, jak Michał będzie miał dostęp do Internetu, czyli prawdopodobnie dopiero w Tomsku.
PS2. Tutaj jest link, gdzie są nałożone strefy czasowe na linie Kolei Transsyberyjskiej (jeśli to kogoś interesuje;) ).
uzupełnienie:
Podczas zwiedzania Moskwy pojeździł sobie metrem jakieś 2 godziny.
Na Placu Czerwonym podobno była rozłożona ogromna scena (jakiej jeszcze wcześniej nie widział)- ma się tam odbyć przegląd orkiestr dętych (podobno). Natomiast na druga część placu była wysypana piachem i rozłożone przeszkody- wyglądało jak przygotowane do zawodów konnych.
O 21:00 (oczywiście naszego czasu, u niego była wtedy 23:00) wyjechał pociągiem, już raczej bez przesiadek, do Tomska. Jest w wagonie typu "plackarta" - zamieszczam link dla tych, co wcześniej się nie zainteresowali. W wagonie jest 56 osób (jeśli dobrze zapamiętałam). Teraz czeka w kolejce do umycia się ;)
Pozdrawiam
--
Dominika
Na Placu Czerwonym podobno była rozłożona ogromna scena (jakiej jeszcze wcześniej nie widział)- ma się tam odbyć przegląd orkiestr dętych (podobno). Natomiast na druga część placu była wysypana piachem i rozłożone przeszkody- wyglądało jak przygotowane do zawodów konnych.
O 21:00 (oczywiście naszego czasu, u niego była wtedy 23:00) wyjechał pociągiem, już raczej bez przesiadek, do Tomska. Jest w wagonie typu "plackarta" - zamieszczam link dla tych, co wcześniej się nie zainteresowali. W wagonie jest 56 osób (jeśli dobrze zapamiętałam). Teraz czeka w kolejce do umycia się ;)
Pozdrawiam
--
Dominika
Zwiedzanie Moskwy
Michał postanowił poruszać się po Moskwie metrem, w związku z czym poszedł na najbliższą stację-Комсомольская - i przez przypadek się dowiedział, że trafił na najpiękniejszą stację metra. Z kolejnej stacji metra rzucił okiem na Łużniki i pojechał do centrum (Красная площадь, Московский Кремль,...)
Około 16:00 pod Kremlem na trawce zrobił sobie piknik - "trawka, chleb, herbata, śledzie i nektarynki na deser :) "
Według planu powinien teraz już być w pociągu Kolei Transsyberyjskiej (Транссибирская магистраль).
Pozdrawiam,
Dominika
Około 16:00 pod Kremlem na trawce zrobił sobie piknik - "trawka, chleb, herbata, śledzie i nektarynki na deser :) "
Według planu powinien teraz już być w pociągu Kolei Transsyberyjskiej (Транссибирская магистраль).
Pozdrawiam,
Dominika
Witaj stolico...
O 5:40 (7:40 czasu moskiewskiego) dojechał do stolicy Rosji.
Podróż była ciekawa - miały miejsce pierwsze rozmówki w drodze (jeszcze po angielsku).
3-kilometrowy spacerek po Moskwie z bagażami, i zostanie mu jeszcze ok.10h na zwiedzanie miasta.
Przy okazji szlifuje język rosyjski czytając reklamy, plakaty i ogłoszenia - podobno czyta coraz płynniej.
--
Dominika
Podróż była ciekawa - miały miejsce pierwsze rozmówki w drodze (jeszcze po angielsku).
3-kilometrowy spacerek po Moskwie z bagażami, i zostanie mu jeszcze ok.10h na zwiedzanie miasta.
Przy okazji szlifuje język rosyjski czytając reklamy, plakaty i ogłoszenia - podobno czyta coraz płynniej.
--
Dominika
dalsza podróż
Michał już przesunął się w czasie - zgubił jedną godzinę, tzn. jest w kolejnej strefie czasowej (+2h).
(W związku z powyższym, jeśli będę wskazywała na godziny, to piszę wg.czasu środkowoeuropejskiego.)
Przed południem Michał dojechał do Rygi. Pierwszy raz w życiu trzymał w ręku łotewskie łaty.
W stolicy Łotwy zjadł obiad i zostało mu nawet jeszcze kilka godzin, by zobaczyć miasto.
Około 15:45 ruszył pociągiem w dalszą drogę - kierunek: Moskwa.
W okolicach godziny 21:00 dotarł do granicy Łotewsko-Rosyjskiej.
Pozdrawiam
--
Dominika
PS. Czasem będę tutaj zamieszczać jakieś notatki dotyczące Michałowego wyjazdu do czasu, aż sobie znajdzie jakiś dostęp do Internetu.
(W związku z powyższym, jeśli będę wskazywała na godziny, to piszę wg.czasu środkowoeuropejskiego.)
Przed południem Michał dojechał do Rygi. Pierwszy raz w życiu trzymał w ręku łotewskie łaty.
W stolicy Łotwy zjadł obiad i zostało mu nawet jeszcze kilka godzin, by zobaczyć miasto.
Około 15:45 ruszył pociągiem w dalszą drogę - kierunek: Moskwa.
W okolicach godziny 21:00 dotarł do granicy Łotewsko-Rosyjskiej.
Pozdrawiam
--
Dominika
PS. Czasem będę tutaj zamieszczać jakieś notatki dotyczące Michałowego wyjazdu do czasu, aż sobie znajdzie jakiś dostęp do Internetu.